
Umieszczając płomień świecy na wprost metalowego ostrza (spiętego z jednym z iskierników maszyny elektrostatycznej), zauważymy, że jest on odpychany tak jak pod wpływem podmuchu wiatru w tym przypadku można powiedzieć „wiatru elektrycznego”. Wspomniane odpychanie jest wzajemne pomiędzy jonami a ostrzem i na tym fakcie opiera się zasada działania specjalnego przyrządu do demonstrowania oddziaływania ładunków elektryczności statycznej – młynka Franklina.
Młynek Franklina wykonany jest z cienkiego paska blachy aluminiowej z ostrzami odgiętymi ku dołowi i zwróconymi w przeciwne strony. Tak ukształtowaną blaszkę podpiera się na metalowej igle. Do demonstracji igłę osadza się w izolującej podstawce i łączy z jednym z iskierników maszyny elektrostatycznej. Ładunki na ostrzach młynka i ładunki zjonizowanego powietrza w ich pobliżu o tym samym znaku, odpychają się co wprawia go w ruch. Moment siły obracający taki młynek jest nieduży dlatego wykonuje się go z lekkiej blaszki aluminiowej i podpiera tak aby przy obracaniu opór był jak najmniejszy.
Przy tej okazji trzeba też wspomnieć Benjamina Franklina. To amerykański polityk, uczony i wynalazca żyjący w XVIII wieku. Część jego dorobku naukowego dotyczy elektrostatyki. Uważany jest za wynalazcę piorunochronu. Odegrał ważną rolę w historii Stanów Zjednoczonych. Łatwiej będzie o skojarzenie wiedząc, że podobizna Benjamina Franklina znajduje się na banknocie 100-dolarowym.